czwartek, 16 lipca 2009

Obiad z resztek ku uciesze męża


Ostało mi się trochę mięsa z osssstrych pulpetów.
Co zrobiłam? Ano zaostrzyłam je jeszcze bardziej poprzez dodanie łyżeczki sambala.
Następnie zrobiłam z mięsa hamburgery. Dwa.
Wsadziłam w bułkę, dodałam różności – sałata, ser, pomidorów, sałatka szwedzka (czyli w zasadzie konserwowe ogórki), pomidor, czerwona cebula, pikantny ketchup.

Mąż zachwycony ;-)

6 komentarzy:

  1. oj,moj tez bylby zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no mój też by skakał z radości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój to by mnie nawet po rączkach wycałował za taki dobry obiadek :)) Nie ma to jak domowy hamburger :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też bym była zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  5. byłbym zachwycony
    Mąż

    OdpowiedzUsuń
  6. Moj tez bylby przeszczesliwy z takiego obiadku. :)Trzeba odmalpic. :D

    OdpowiedzUsuń