Wariacja na temat dania przygotowanego przez Harumi Kurihara z ksiązki Everyday Harumi
Do ugotowania ziemniaków potrzebne będą następujące składniki:
1 kg młodych, małych ziemniaków
200 ml dashi
2 łyżki japońskiego sosu sojowego
30 ml mirinu
1 łyżka sake
1 łyżeczka cukru
Do sosu potrzebne będą następujące składniki:
200 g krewetek
kilka pieczarek
200 g mielonego mięsa z kurczaka
2 - 3 łyżki japońskiego sosu sojowego
400 ml dashi
30 ml sake
30 ml mirinu
1,5 łyżki cukru
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka mąki ziemniaczanej rozrobionej w 1 łyżce ziemnej wody
papryczka chili
szczypior
Ziemniaki umyć.
Włożyć je na 2 - 3 minuty do zimnej wody, żeby pozbyć się nadmiaru skrobi.
Ziemniaki przełożyć do garnka, dodać dashi, cukier, sos sojowy i mirin.
Doprowadzić do wrzenia.
Garnek szczelnie przykryć folią aluminiową
Zmniejszyć gaz.
Gotować (od czasu do czasu zamieszać) aż większość płynu zostanie wchłonięta.
Krewetki oczyścić i pokroić w "kostkę"
Pieczarki drobno pokroić, wymieszać z mielonym mięsem.
Do drugiego garnka wlać dashi, sos sojowy, sake, mirin, ocet i cukier. Doprowadzić do wrzenia, Dodać mięso z grzybami.
Mięso rozdrobnić.
Ponownie doprowadzić do wrzenia. Dodać krewetki.
Gotować dosłownie kilka minut, żeby krewetki nie zrobiły się twarde.
Zagęścić całość mąką ziemniaczaną.
Ziemniaki polać sosem, posypać chili i szczypiorem
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mięso. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 20 czerwca 2016
piątek, 16 października 2015
Polędwiczki wieprzowe z kurkami
Miały być ze świeżymi kurkami, ale kurki zastrajkowały się wzięły i skończyły. Więc trzeba było sięgnąć po mrożone
2 polędwiczki wieprzowe
500 g mrożonych kurek
2 - 3 gałązki świeżego rozmarynu
świeży tymianek
szklanka bulionu (obojętnie czy warzywny czy mięsny)
kilka suszonych grzybków - borowików i podgrzybków
1 łyżka japońskiego sosu sojowego (niekoniecznie)
1 ząbek czosnku
1 łyżka musztardy - grzybowa, a dokładniej truflowa byłaby idealna, ale rozumiem, że nie każdy ma takiego fioła na punkcie musztard jak ja :D, więc spieszę zapewnić, że sarepska też będzie w porządku
kilka liści pora
pół kieliszka Cognacu
sól
pieprz
oliwa
masło
Suszone grzyby zalać niedużą ilością wrzątku. Wrzątku NIE wylewać.
Polędwiczki pokroić w 2 - 3 cm plastry.
Oprószyć pieprzem. Przesmażyć na oliwie.
Dno szybkowaru wyłożyć liśćmi pora, wlać wywar, włożyć mięso. Dodać część rozmarynu, sól i połowę suszonych grzybów razem z wodą, w której się moczyły. Dusić .. do miękkości. Nie umiem powiedzieć dokładnie ile mi to czasu zajęło. Pewnie z pół godziny, może ciut dłużej.
Kurki rozmrozić.
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać pokrojony drobno czosnek, wrzucić osuszone kurki, dodać tymianek i resztę rozmarynu. Wrzucić pozostałe suszone grzyby - drobno pokrojone. Poddusić. Doprawić pieprzem i sosem sojowy (lub solą).
Mięso przełożyć na patelnię z grzybami, wlać nieco sosu spod mięsa, dodać musztardę, łyżkę masła oraz Cognac. Lekko odparować
2 polędwiczki wieprzowe
500 g mrożonych kurek
2 - 3 gałązki świeżego rozmarynu
świeży tymianek
szklanka bulionu (obojętnie czy warzywny czy mięsny)
kilka suszonych grzybków - borowików i podgrzybków
1 łyżka japońskiego sosu sojowego (niekoniecznie)
1 ząbek czosnku
1 łyżka musztardy - grzybowa, a dokładniej truflowa byłaby idealna, ale rozumiem, że nie każdy ma takiego fioła na punkcie musztard jak ja :D, więc spieszę zapewnić, że sarepska też będzie w porządku
kilka liści pora
pół kieliszka Cognacu
sól
pieprz
oliwa
masło
Suszone grzyby zalać niedużą ilością wrzątku. Wrzątku NIE wylewać.
Polędwiczki pokroić w 2 - 3 cm plastry.
Oprószyć pieprzem. Przesmażyć na oliwie.
Dno szybkowaru wyłożyć liśćmi pora, wlać wywar, włożyć mięso. Dodać część rozmarynu, sól i połowę suszonych grzybów razem z wodą, w której się moczyły. Dusić .. do miękkości. Nie umiem powiedzieć dokładnie ile mi to czasu zajęło. Pewnie z pół godziny, może ciut dłużej.
Kurki rozmrozić.
Na patelni rozgrzać oliwę, dodać pokrojony drobno czosnek, wrzucić osuszone kurki, dodać tymianek i resztę rozmarynu. Wrzucić pozostałe suszone grzyby - drobno pokrojone. Poddusić. Doprawić pieprzem i sosem sojowy (lub solą).
Mięso przełożyć na patelnię z grzybami, wlać nieco sosu spod mięsa, dodać musztardę, łyżkę masła oraz Cognac. Lekko odparować
środa, 26 listopada 2014
Kurczak Gung* Bao
Naszło mnie na chińszczyznę
Traf chciał, że u Darii na blogu właśnie trwa tydzień kuchni chińskiej (i nie tylko)
http://redandpale.blox.pl/strony/wspolnegotowanie.html
600 g kurzej piersi pokrojonej w kostkę
60 g orzeszków ziemnych - najlepiej niesolonych
1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
1 łyżka skrobi kukurydzianej
4 łyżki jasnego sosu sojowego - jako, że lubię japoński, to zmieszałam go z chińskim. Pół na pół
2 suszone papryczki chili
2 ząbki czosnku - drobno posiekanego
2 cm kawałek imbiru - drobno posiekanego lub startego na tarce
dymka
olej
Kurczaka wymieszać ze skrobią kukurydzianą i dwiema łyżkami sosu sojowego. Odstawić na 30 minut
Orzeszki zrumienić na patelni (bez tłuszczu).
W woku rozgrzać olej. Zdjąć wok z ognia, wsypać pieprz syczuański i pokruszone papryczki chili. Wymieszać.
Wok ponownie postawić na ogniu, dodać mięso. Smażyć kilka minut. Dodać czosnek, imbir, orzeszki i część dymki. Smażyć kolejne kilka minut. Można całość podlać odrobiną wody.
Wlać pozostałe dwie łyżki sosu sojowego. Wymieszać i podawać. Posypać resztą dymki
* a może Gong?
Traf chciał, że u Darii na blogu właśnie trwa tydzień kuchni chińskiej (i nie tylko)
http://redandpale.blox.pl/strony/wspolnegotowanie.html
600 g kurzej piersi pokrojonej w kostkę
60 g orzeszków ziemnych - najlepiej niesolonych
1 łyżeczka pieprzu syczuańskiego
1 łyżka skrobi kukurydzianej
4 łyżki jasnego sosu sojowego - jako, że lubię japoński, to zmieszałam go z chińskim. Pół na pół
2 suszone papryczki chili
2 ząbki czosnku - drobno posiekanego
2 cm kawałek imbiru - drobno posiekanego lub startego na tarce
dymka
olej
Kurczaka wymieszać ze skrobią kukurydzianą i dwiema łyżkami sosu sojowego. Odstawić na 30 minut
Orzeszki zrumienić na patelni (bez tłuszczu).
W woku rozgrzać olej. Zdjąć wok z ognia, wsypać pieprz syczuański i pokruszone papryczki chili. Wymieszać.
Wok ponownie postawić na ogniu, dodać mięso. Smażyć kilka minut. Dodać czosnek, imbir, orzeszki i część dymki. Smażyć kolejne kilka minut. Można całość podlać odrobiną wody.
Wlać pozostałe dwie łyżki sosu sojowego. Wymieszać i podawać. Posypać resztą dymki
* a może Gong?
poniedziałek, 17 listopada 2014
Kurczak cytrynowy
Kolejny cytrynowy przepis.. To naprawdę jest uzależnienie
Różne części z kurczaka ;) - piersi, nogi, pałki - co kto lubi
Sok z 2 cytryn + jedna cała
kilka gałązek rozmarynu
oliwki - u nas nadziewane cytryną
2 ząbki czosnku
pieprz kajeński lub ostra papryka
sól
pieprz
oliwa
Mięso ponakrawać.
Sok z obu cytryn wymieszać ze zmiażdżonym czosnkiem, pieprzem kajeńskim / papryką
Mięso zalać marynatą. Odstawić na kilka godzin.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni
Mięso osączyć z marynaty (nie wylewać, może się przydać do skrapiania kurczaka podczas pieczenia), przełożyć do żaroodpornego naczynia, skropić oliwą, doprawić solą i pieprzem. Wrzucić rozmaryn.
Piec około 40 minut, podlewając od czasu do czasu marynatą.
Po 20 minutach pieczenia dorzucić oliwki i ew. kilka ćwiartek cytryny
Różne części z kurczaka ;) - piersi, nogi, pałki - co kto lubi
Sok z 2 cytryn + jedna cała
kilka gałązek rozmarynu
oliwki - u nas nadziewane cytryną
2 ząbki czosnku
pieprz kajeński lub ostra papryka
sól
pieprz
oliwa
Mięso ponakrawać.
Sok z obu cytryn wymieszać ze zmiażdżonym czosnkiem, pieprzem kajeńskim / papryką
Mięso zalać marynatą. Odstawić na kilka godzin.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni
Mięso osączyć z marynaty (nie wylewać, może się przydać do skrapiania kurczaka podczas pieczenia), przełożyć do żaroodpornego naczynia, skropić oliwą, doprawić solą i pieprzem. Wrzucić rozmaryn.
Piec około 40 minut, podlewając od czasu do czasu marynatą.
Po 20 minutach pieczenia dorzucić oliwki i ew. kilka ćwiartek cytryny
piątek, 3 października 2014
Fasolka z wieprzowiną
Danie bierze udział w akcji z Formułą z okazji GP Japonii
http://redandpale.blox.pl/strony/wspolnegotowanie.html
A przepis pochodzi z książki Everyday Harumi. Simple Japanese Food Family & Friends
Robi się błyskawicznie.
500 g zielonej fasolki szparagowej
40 g pora
15 g świeżego imbiru
200 g mielonego mięsa wieprzowego (użyliśmy więcej)
30 - 45 ml japońskiego sosu sojowego
świeża lub suszona papryczka chili
8 g czosnku
olej do smażenia
olej sezamowy
Fasolkę oczyścić i zblanszować w osolonej wodzie. Przelać zimną wodą, pokroić na mniejsze kawałki.
Wlać niewielką ilość oleju na patelnię, dodać drobno pokrojonego pora, starty imbir i posiekany czosnek. Przesmażyć. Dodać mięso. Smażyć chwilę.
Na patelnię wrzucić fasolkę, wlać sos sojowy i dodać posiekaną / pokruszoną papryczkę.
Smażyć aż fasolka się zagrzeje.
Skropić olejem sezamowym.
Już. Proste, szybkie i smaczne danie.
http://redandpale.blox.pl/strony/wspolnegotowanie.html
A przepis pochodzi z książki Everyday Harumi. Simple Japanese Food Family & Friends
Robi się błyskawicznie.
500 g zielonej fasolki szparagowej
40 g pora
15 g świeżego imbiru
200 g mielonego mięsa wieprzowego (użyliśmy więcej)
30 - 45 ml japońskiego sosu sojowego
świeża lub suszona papryczka chili
8 g czosnku
olej do smażenia
olej sezamowy
Fasolkę oczyścić i zblanszować w osolonej wodzie. Przelać zimną wodą, pokroić na mniejsze kawałki.
Wlać niewielką ilość oleju na patelnię, dodać drobno pokrojonego pora, starty imbir i posiekany czosnek. Przesmażyć. Dodać mięso. Smażyć chwilę.
Na patelnię wrzucić fasolkę, wlać sos sojowy i dodać posiekaną / pokruszoną papryczkę.
Smażyć aż fasolka się zagrzeje.
Skropić olejem sezamowym.
Już. Proste, szybkie i smaczne danie.
środa, 17 września 2014
Chili con carne z nutą czekolady
- 1 duża cebula
- 1 marchewka
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy
- 1 łyżeczka chili w proszku
- pół papryczki habanero (świeżej)
- 3/4 łyżeczki wędzonej papryki
- pół łyżeczki suszonego oregano
- 2 cząstki gorzkiej czekolady
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 1 puszka pomidorów
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1 papryka dowolnego koloru ;)
- 500 g mielonej wołowiny
- 500 ml wywaru mięsnego - u mnie kurzęcy
- świeża kolendra
- Cebulę pokroić drobno, czosnkiem zmiażdżyć, marchewkę i paprykę pokroić w kostkę, habanero posiekać bardzo drobno.
- W garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę, zeszklić. Dodać marchewkę, podsmażyć 5 minut, dodać czosnek, podsmażyć kolejne 2 minuty.
- Dodać chili w proszku, wędzoną paprykę, oregano i habanero. Podsmażać 2 minuty
- Dodać mięso, rozdrobnić widelcem. Smażyć kilak minut, mięso powinno nabrać koloru ;)
- Dodać koncentrat pomidorowy, fasolę i paprykę. Dusić 5 minut
- Wlać pomidory i wywar. Płynu powinno być tyle, żeby przykrył mięso.
- Doprawić do smaku solą i pieprzem. Doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz i dusić 1 - 1,5 h
- Pod koniec dodać czekoladę, wymieszać.
- Podawać z kolendrą i ew. kleksem śmietany.
piątek, 21 marca 2014
Polędwiczki wieprzowe z wiśniami
Dawno temu Bajaderka podawała przepis na bejcę do polędwiczek.
Moja wersja nieco odbiega od oryginału, ale tylko nieco
2 polędwiczki wieprzowe
300 g wiśni mrożonych
sól
pieprz
chili
Bejca:
2/3 szklanki sosu sojowego
1/3 szklanki miodu
2 łyżeczki startego imbiru
3 łyżki octu balsamicznego - użyłam malinowego
1/2 szklanki oliwy
2 ząbki czosnku
szczypta chili
Czosnek posiekać / zmiażdżyć. Wszystkie składniki marynaty wymieszać i zalać nimi mięso.
Odstawić na kilka godzin (albo i na cała noc) do lodówki.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni
Rozgrzać patelnię, wrzucić mięso (bez marynaty- TEJ NIE WYLEWAĆ), obsmażyć ze wszystkich stron.
Przełożyć do żaroodpornego naczynia, wlać marynatę i wstawić do piekarnika na ok 30 minut.
Na patelnię, na której obsmażane było mięso wrzucić wiśnie, poddusić, doprawić do smaku solą, pieprzem i chili. Jeśli ktos lubi może je zagęścić mąką ziemniaczaną.
Mięso podawać z wiśniami, polane marynatą.
Do mięsa zaserwowałam ulubione pieczone ziemniaki
Moja wersja nieco odbiega od oryginału, ale tylko nieco
2 polędwiczki wieprzowe
300 g wiśni mrożonych
sól
pieprz
chili
Bejca:
2/3 szklanki sosu sojowego
1/3 szklanki miodu
2 łyżeczki startego imbiru
3 łyżki octu balsamicznego - użyłam malinowego
1/2 szklanki oliwy
2 ząbki czosnku
szczypta chili
Czosnek posiekać / zmiażdżyć. Wszystkie składniki marynaty wymieszać i zalać nimi mięso.
Odstawić na kilka godzin (albo i na cała noc) do lodówki.
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni
Rozgrzać patelnię, wrzucić mięso (bez marynaty- TEJ NIE WYLEWAĆ), obsmażyć ze wszystkich stron.
Przełożyć do żaroodpornego naczynia, wlać marynatę i wstawić do piekarnika na ok 30 minut.
Na patelnię, na której obsmażane było mięso wrzucić wiśnie, poddusić, doprawić do smaku solą, pieprzem i chili. Jeśli ktos lubi może je zagęścić mąką ziemniaczaną.
Mięso podawać z wiśniami, polane marynatą.
Do mięsa zaserwowałam ulubione pieczone ziemniaki
piątek, 31 stycznia 2014
Pijany schab i orkisz.otto ;)
Przepis na schab wrzuciła wieki temu (jeszcze zanim powstał jej blog) Małgosia z Pierzu czy wanilii http://pieprzczywanilia.blogspot.com/.
Od lat robię ten schab, dziwne, ze go jeszcze tutaj nie wrzuciłam.
Cytuję Małgosię:
wykonuję własnoręcznie papkę z przeciśniętego przez praskę czosnku i soli (sporo tego trzeba)
- nacieram papką schabik (albo karkówkę) z wierzchu i stron wszystkich, a nawet nożem dziurkę wewnątrz robię i tam papką smaruję
- obsypuję całość ziołami (co kto lubi: majerankiem, bazylią, etc) i odstawiam na kilka godzin, żeby przeszło
-wsadzam to to do naczynia jakiegoś, w którym schabik w całości się mieści i zalewam winem czerwonym wytrawnym i zostawiam jak się da nawet na kilka dni w lodówce, a jak się nie da - to przynajmniej na jedną nockę
A potem to już tylko piekę, obficie polewając w czasie pieczenia ową zalewą winną, a jeśli piekę w rękawie - to zalewy tej od razu dodaję do środka i mięso w niej sobie pyrkocze
Najchętniej w żaroodpornym pod przykryciem robię.
A co do długości pieczenia, stosuję taki przelicznik: 1 cm grubości mięsa = 12 minut pieczenia.
Czyli jeśli mięso ma np. 5 cm grubości / wysokości = 5 x 12 =60 min.
Oczywiście, nie zawierzam li tylko przelicznikowi i w międzyczasie dziabnę sobie raz czy dwa patyczkiem, żeby sprawdzić jak się ma mięso.
Ja, marghe, zazwyczaj zalewam białym winem.
Tym razem zrobiłam jak Małgosia każe :) i użyłam dobrego czerwonego.
Do papki z czosnku dodałam sporą ilość musztardy Dijon. I pominęłam zioła.
Do schabu podałam .. orkiszo.otto :) z tego oto przepisu . Tym razem NIC nie zmieniałam. Aż sama się sobie dziwię. A nie, przepraszam.. ser pleśniowy dodałam do orkiszu i porządnie wymieszałam co by się rozpuścił.
http://www.endlesssimmer.com/2013/03/01/mushroom-and-blue-cheese-farrotto/
Wyszło rewelacyjne. Lekko.. chrupiące. Nam taka konsystencja orkiszu bardzo pasuje. Jeśli ktoś woli wersję bardziej miękką to powinien orkisz przez jakiś czas namaczać w wodzie.
Od lat robię ten schab, dziwne, ze go jeszcze tutaj nie wrzuciłam.
Cytuję Małgosię:
wykonuję własnoręcznie papkę z przeciśniętego przez praskę czosnku i soli (sporo tego trzeba)
- nacieram papką schabik (albo karkówkę) z wierzchu i stron wszystkich, a nawet nożem dziurkę wewnątrz robię i tam papką smaruję
- obsypuję całość ziołami (co kto lubi: majerankiem, bazylią, etc) i odstawiam na kilka godzin, żeby przeszło
-wsadzam to to do naczynia jakiegoś, w którym schabik w całości się mieści i zalewam winem czerwonym wytrawnym i zostawiam jak się da nawet na kilka dni w lodówce, a jak się nie da - to przynajmniej na jedną nockę
A potem to już tylko piekę, obficie polewając w czasie pieczenia ową zalewą winną, a jeśli piekę w rękawie - to zalewy tej od razu dodaję do środka i mięso w niej sobie pyrkocze
Najchętniej w żaroodpornym pod przykryciem robię.
A co do długości pieczenia, stosuję taki przelicznik: 1 cm grubości mięsa = 12 minut pieczenia.
Czyli jeśli mięso ma np. 5 cm grubości / wysokości = 5 x 12 =60 min.
Oczywiście, nie zawierzam li tylko przelicznikowi i w międzyczasie dziabnę sobie raz czy dwa patyczkiem, żeby sprawdzić jak się ma mięso.
Ja, marghe, zazwyczaj zalewam białym winem.
Tym razem zrobiłam jak Małgosia każe :) i użyłam dobrego czerwonego.
Do papki z czosnku dodałam sporą ilość musztardy Dijon. I pominęłam zioła.
Do schabu podałam .. orkiszo.otto :) z tego oto przepisu . Tym razem NIC nie zmieniałam. Aż sama się sobie dziwię. A nie, przepraszam.. ser pleśniowy dodałam do orkiszu i porządnie wymieszałam co by się rozpuścił.
http://www.endlesssimmer.com/2013/03/01/mushroom-and-blue-cheese-farrotto/
Wyszło rewelacyjne. Lekko.. chrupiące. Nam taka konsystencja orkiszu bardzo pasuje. Jeśli ktoś woli wersję bardziej miękką to powinien orkisz przez jakiś czas namaczać w wodzie.
wtorek, 14 stycznia 2014
Kurczak w czosnku wg Goka
Dostałam pod choinkę książkę kucharską Goka.
No to z niej gokuję ;)
Na pierwszy ogień poszedł kurak z czosnkiem. Dziecię wybrało, matka ugotowała.
Nieco po swojemu :)
Podaję swoją wersję - jest w niej kilka udoskonaleń ;) - znaczy się dodałam chili.. I użyłam piersi zamiast mięsa z nóg. I zwiększyłam ilość .. wszystkiego. Bo Gok gotuje dla dwóch osób. Ja mam 3 głodne do wykarmienia.
2 piersi kurze pokrojone w kostkę
4 łyżki skrobi kukurydzianej (lub mąki ziemniaczanej)
solidna szczypta naprawdę ostrej chili w proszku
sól, pieprz
8 ząbków czosnku - pokrojonych w plasterki
pęczek dymki - pokrojonej w co tam sobie chcecie ;)
pół świeżej papryczki chili - posiekanej
sporo oleju do smażenia - użyłam ryżowego, Gok używa arachidowego
4 łyżki mirin - w oryginale jest wino ryżowe shaoxing lub wytrawna sherry. Niestety nie posiadałam
4 łyżki sosu sojowego
szczypta cukru
W woku rozgrzać kilka łyżek oleju
Skrobię/ mąkę wymieszać z solą, pieprzem i chili. Obtoczyć mięso.
Strzepnąć nadmiar i smażyć (najlepiej partiami)
Mięso wyjąc z woka i osączyć na papierowym ręczniku.
Wok umyć
Wlać 1 - 2 łyżki oleju. Rozgrzać. Dodać czosnek, dymkę i świeże chili. Przesmażyć.
Wlać sos sojowy, wino ryżowe, wsypać cukier. Przesmażyć
Włożyć kurczaka, porządnie wymieszać.
Ew. doprawić do smaku solą, pieprzem..
Kuraka podałam z ryżem smażonym z jajkiem i brokułami.
Brokuły ugotować w osolonej wodzie. Powinny być lekko twarde.
W garnuszku zagotować:
pół łyżki cukru, 2 łyżki octu ryżowego, 2 łyżki sosu sojowego, 1 łyżkę oliwy / oleju
Przestudzić.
Brokuły polać sosem. Posypać sezamem (można go wcześniej uprażyć na patelni)
No to z niej gokuję ;)
Na pierwszy ogień poszedł kurak z czosnkiem. Dziecię wybrało, matka ugotowała.
Nieco po swojemu :)
Podaję swoją wersję - jest w niej kilka udoskonaleń ;) - znaczy się dodałam chili.. I użyłam piersi zamiast mięsa z nóg. I zwiększyłam ilość .. wszystkiego. Bo Gok gotuje dla dwóch osób. Ja mam 3 głodne do wykarmienia.
2 piersi kurze pokrojone w kostkę
4 łyżki skrobi kukurydzianej (lub mąki ziemniaczanej)
solidna szczypta naprawdę ostrej chili w proszku
sól, pieprz
8 ząbków czosnku - pokrojonych w plasterki
pęczek dymki - pokrojonej w co tam sobie chcecie ;)
pół świeżej papryczki chili - posiekanej
sporo oleju do smażenia - użyłam ryżowego, Gok używa arachidowego
4 łyżki mirin - w oryginale jest wino ryżowe shaoxing lub wytrawna sherry. Niestety nie posiadałam
4 łyżki sosu sojowego
szczypta cukru
W woku rozgrzać kilka łyżek oleju
Skrobię/ mąkę wymieszać z solą, pieprzem i chili. Obtoczyć mięso.
Strzepnąć nadmiar i smażyć (najlepiej partiami)
Mięso wyjąc z woka i osączyć na papierowym ręczniku.
Wok umyć
Wlać 1 - 2 łyżki oleju. Rozgrzać. Dodać czosnek, dymkę i świeże chili. Przesmażyć.
Wlać sos sojowy, wino ryżowe, wsypać cukier. Przesmażyć
Włożyć kurczaka, porządnie wymieszać.
Ew. doprawić do smaku solą, pieprzem..
Kuraka podałam z ryżem smażonym z jajkiem i brokułami.
Brokuły ugotować w osolonej wodzie. Powinny być lekko twarde.
W garnuszku zagotować:
pół łyżki cukru, 2 łyżki octu ryżowego, 2 łyżki sosu sojowego, 1 łyżkę oliwy / oleju
Przestudzić.
Brokuły polać sosem. Posypać sezamem (można go wcześniej uprażyć na patelni)
środa, 18 grudnia 2013
Mięsny chlebek Pascala. Jak dla mnie to jest klops ;)
Oryginalny przepis tu
http://kuchnialidla.pl/product/chlebek-miesny-wedlug-pascala-brodnickiego
Całkiem fajne danie, chociaż bardzo tłuste.
Do sporadycznego robienia.
No chyba, że wieprzowinę zastąpimy drobiem (sugerowano mi indyka i następnym razem pokombinuję z nim)
Moje wariacje?
Tym razem niewiele zmian.
Oliwki zastąpiłam kaparami, jako, że dziecię oliwek nie lubi.
Dodałam pół łyżeczki sambal oelek
Piekłam nieco dłużej niż Pascal kazał
Przyrumieniłam nieco za mocno, ale na szczęście nie na tyle, żeby wierzch nie był jadalny ;)
Podałam z sałatą rzymską z patelni grillowej, z musztardowym aioli .Przepis pochodzi z tego bloga http://wsezonie.blogspot.com/2013/05/grillowana-saata-rzymska-z-aioli.html
Do tego był jeszcze pęczak z suszonymi pomidorami
Przed upieczeniem
Po upieczeniu i przypieczeniu ;)
Po pokrojeniu
http://kuchnialidla.pl/product/chlebek-miesny-wedlug-pascala-brodnickiego
Całkiem fajne danie, chociaż bardzo tłuste.
Do sporadycznego robienia.
No chyba, że wieprzowinę zastąpimy drobiem (sugerowano mi indyka i następnym razem pokombinuję z nim)
Moje wariacje?
Tym razem niewiele zmian.
Oliwki zastąpiłam kaparami, jako, że dziecię oliwek nie lubi.
Dodałam pół łyżeczki sambal oelek
Piekłam nieco dłużej niż Pascal kazał
Przyrumieniłam nieco za mocno, ale na szczęście nie na tyle, żeby wierzch nie był jadalny ;)
Podałam z sałatą rzymską z patelni grillowej, z musztardowym aioli .Przepis pochodzi z tego bloga http://wsezonie.blogspot.com/2013/05/grillowana-saata-rzymska-z-aioli.html
Do tego był jeszcze pęczak z suszonymi pomidorami
Przed upieczeniem
Po upieczeniu i przypieczeniu ;)
Po pokrojeniu
piątek, 19 lipca 2013
Niby chili con carne
"Niby" bo z oryginałem ma niewiele wspólnego :). To taka domowa, bardzo uproszczona wersja.
500 g dobrej wołowiny
4 szalotki
3 ząbki czosnku
1 papryczka chili świeża
2 łyżki oliwy / oleju
2 puszki pomidorów
papryka w proszku
1 puszka czerwonej fasoli
sól
pieprz
nachos
cheddar
papryczki jalapeno z zalewy
Mięso zmielić lub posiekać.
Cebulę i czosnek posiekać drobno i obsmażyć na oliwie /oleju
Dodać papryczkę (też drobno pokrojoną)
Wrzucić mięso, porządnie przesmażyć.
Zalać pomidorami. Dusić do miękkości, doprawić solą i pieprzem.
Pod koniec gotowania dodać fasolę
Podawać z nachosami, startym na tarce o grubych oczkach cheddarem i papryczkami jalepeno
500 g dobrej wołowiny
4 szalotki
3 ząbki czosnku
1 papryczka chili świeża
2 łyżki oliwy / oleju
2 puszki pomidorów
papryka w proszku
1 puszka czerwonej fasoli
sól
pieprz
nachos
cheddar
papryczki jalapeno z zalewy
Mięso zmielić lub posiekać.
Cebulę i czosnek posiekać drobno i obsmażyć na oliwie /oleju
Dodać papryczkę (też drobno pokrojoną)
Wrzucić mięso, porządnie przesmażyć.
Zalać pomidorami. Dusić do miękkości, doprawić solą i pieprzem.
Pod koniec gotowania dodać fasolę
Podawać z nachosami, startym na tarce o grubych oczkach cheddarem i papryczkami jalepeno
środa, 29 maja 2013
Kurczęce piersi ze szparagami i ziemniakami
Na Dzień Matki dziecię
sprezentowało mi książkę Billa.
A jako, że smakowitych przepisów w niej masa,
nie zwlekałam z testowaniem.
Wybór padł na kuraka ze
szparagami.
Podaję przepis oryginalny (w
nawiasach moje drobne modyfikacje)
3 gałązki natki
1 łyżka pieprzu w ziarnach
(użyłam mieszanki kolorowych)
2 szalotki lub pól cebuli (użyłam
czerwonej)
1 łyżka soli
4 pojedyncze piersi kurze
8 młodych ziemniaków (użyłam 10
;) )
Pęczek szparagów
Sałata (nie miałam)
Sos:
1 łyżka drobno posiekanego
szczypiorku (u nas poszedł cały pęczek)
3 łyżki oliwy (więcej, więcej ;)
)
2 łyżki soku z cytryny (więcej, więcej ;) )
Sól
Świeżo zmielony pieprz
Nie byłabym sobą gdybym nie
dodała gdzieś chili, prawda? :D
No to dodałam. Jedno suszone do
wody, w której gotuje się mięso, solidną
szczyptę suszonego w płatkach do sosu . Wy nie musicie dodawać ;)
Do dzieła:
Mięso oczyścić.
Natkę, pieprz, posiekaną cebule /
szalotkę i sól (no i chili ) wrzucić do
garnka z zimną wodą, zagotować.
Włożyć kurczęce piersi, WYŁĄCZYĆ gaz, garnek
przykryć pokrywką i odstawić całość na 2 godziny.
Przygotować sos: połączyć wszystkie
składniki
Ziemniaki gotować w osolonej
wodzie, przestudzić, obrać, pokroić w plasterki.
Szparagi gotować 5 minut w
osolonej wodzie.
Mięso pokroić w plastry. Układać
na talerzu razem ze szparagami i ziemniakami. Polać sosem.
czwartek, 16 maja 2013
Kurczę z sambalem na sałacie
2 piersi kurze
Marynata:
1 łyżka sambal oelek
1 łyżeczka harissy
3 łyżki oliwy
sok z połowy cytryny
sałata lodowa
pęczek rzodkiewki
kiełki rzodkiewki
Sos :
3 pomidory pozbawione skórek i pestek
1 łyżeczka sambal oelek
odrobina harissy
sok z połowy cytryny
sól
garść orzechów ziemnych (solonych lub nie)
Kurczaka oczyścić, podzielić na nieco mniejsze kawałki, ułożyć w żaroodpornym naczyniu.
Składniki marynaty wymieszać, zalać nimi kurczaka, rozsmarować.
Odstawić na jakiś czas.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.
Pomidora pokroić w dość drobną kostkę.
Wymieszać z pozostałymi składnikami sosu.. poza orzechami. Te dodać w ostatniej chwili, żeby nie zmiękły
Kurczaka piec około 20 minut.
Pokroić w paski
Sałatę porwać, dodać pokrojone rzodkiewki i kiełki.
Wyłożyć kurczaka. powinien być jeszcze ciepły.
czwartek, 28 marca 2013
Schab w mleku
Przepis podała Asika.
I Asikę cytuję . Uwielbiam sposób w jaki pisze :)
Asikę jako taką też uwielbiam :)
Schab wg tego przepisu
Piękny kawałek schabu posolić, posmarować musztardą i obsmażyć ze wszystkich stron na maśle.
Masła nie żałować oliwy z oliwek dodać, jak już rumiany to zalać gorącym mlekiem tak by był przykryty, gotować tak długo aż zrobi się sos gesty taki grudkowaty o pięknym złotym kolorze
Jeść z marchewka gotowaną - pyszna jest mojej teściowej co to dodaje się jajko do niej i pietruszkę mniam i bagietkę oczywiście trzeba mieć coby ten sos ..
Gotować aż zgęstnieje - do bólu. Najlepiej bez przykrywki
Matko kochana - niebo w gębie po około 3 godzinach - nic się nie robi po prostu samo się gotuje a smakuje cudownie
1 kg mięsa musi być 1 litr mleka*
Od siebie dodam :
Po obsmażeniu i zalaniu mlekiem wrzucam mięso do żaroodpornego naczynia, przykrywam i wstawiam do piekarnika. 200 stopni. I piekę.. piekę.. piekę. W tzw międzyczasie zdejmuję przykrywkę, żeby sos trochę odparował.
Do mleka** dodaję sporo pieprzu i 2 - 3 ząbki czosnku.
Po ugotowaniu sos robi się grudkowaty, wygląda na zwarzony i tak ma być ! Jeśli komuś konsystencja nie odpowiada może całość zmiksować. Ja dziś tak zrobiłam. Zazwyczaj zostawiam w postaci pierwotnej :)
* wlałam nieco mniej
**użyłam mleka 2%, Asika poleca tłuste :)
I Asikę cytuję . Uwielbiam sposób w jaki pisze :)
Asikę jako taką też uwielbiam :)
Schab wg tego przepisu
Piękny kawałek schabu posolić, posmarować musztardą i obsmażyć ze wszystkich stron na maśle.
Masła nie żałować oliwy z oliwek dodać, jak już rumiany to zalać gorącym mlekiem tak by był przykryty, gotować tak długo aż zrobi się sos gesty taki grudkowaty o pięknym złotym kolorze
Jeść z marchewka gotowaną - pyszna jest mojej teściowej co to dodaje się jajko do niej i pietruszkę mniam i bagietkę oczywiście trzeba mieć coby ten sos ..
Gotować aż zgęstnieje - do bólu. Najlepiej bez przykrywki
Matko kochana - niebo w gębie po około 3 godzinach - nic się nie robi po prostu samo się gotuje a smakuje cudownie
1 kg mięsa musi być 1 litr mleka*
Od siebie dodam :
Po obsmażeniu i zalaniu mlekiem wrzucam mięso do żaroodpornego naczynia, przykrywam i wstawiam do piekarnika. 200 stopni. I piekę.. piekę.. piekę. W tzw międzyczasie zdejmuję przykrywkę, żeby sos trochę odparował.
Do mleka** dodaję sporo pieprzu i 2 - 3 ząbki czosnku.
Po ugotowaniu sos robi się grudkowaty, wygląda na zwarzony i tak ma być ! Jeśli komuś konsystencja nie odpowiada może całość zmiksować. Ja dziś tak zrobiłam. Zazwyczaj zostawiam w postaci pierwotnej :)
* wlałam nieco mniej
**użyłam mleka 2%, Asika poleca tłuste :)
czwartek, 21 marca 2013
Kotlety mielone ciut inaczej
KOTLETY
500 g wołowiny - zmielonej
1 nieduża cebula - drobno posiekana
solidna szczypta papryki
czubata łyżeczka musztardy Dijon
sok i skórka z połowy cytryny
2 jajka
1 ząbek czosnku - zmiażdżony
sól
pieprz
natka - posiekana
olej do smażenia
SOS
kilka listków natki
sok z 1 cytryny
pół cebuli
dodatkowa łyżeczka musztardy
Wszystkie składniki (oprócz oleju ;) wymieszać. Doprawić solą i pieprzem.
Utoczyć kulki :D i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron.
Mięso zdjąć z patelni.
Na patelnię wrzucić cebulę, lekko przesmażyć, dodać sok z cytryny, musztardę i natkę. Chwilę pogotować. Nie pozwolić odparować bo nic z sosu nie zostanie :D I tak jest go malutko, symbolicznie rzekłabym.
Sos przetrzeć przez sitko.
Mięso podawać skropione sosem
Do mięsa podałam ziemniaki pieczone w musztardzie - tym razem gruboziarnistej i .. cytrynie. A jakże.
Doprawiłam sola, pieprzem i chili w proszku.
500 g wołowiny - zmielonej
1 nieduża cebula - drobno posiekana
solidna szczypta papryki
czubata łyżeczka musztardy Dijon
sok i skórka z połowy cytryny
2 jajka
1 ząbek czosnku - zmiażdżony
sól
pieprz
natka - posiekana
olej do smażenia
SOS
kilka listków natki
sok z 1 cytryny
pół cebuli
dodatkowa łyżeczka musztardy
Wszystkie składniki (oprócz oleju ;) wymieszać. Doprawić solą i pieprzem.
Utoczyć kulki :D i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron.
Mięso zdjąć z patelni.
Na patelnię wrzucić cebulę, lekko przesmażyć, dodać sok z cytryny, musztardę i natkę. Chwilę pogotować. Nie pozwolić odparować bo nic z sosu nie zostanie :D I tak jest go malutko, symbolicznie rzekłabym.
Sos przetrzeć przez sitko.
Mięso podawać skropione sosem
Do mięsa podałam ziemniaki pieczone w musztardzie - tym razem gruboziarnistej i .. cytrynie. A jakże.
Doprawiłam sola, pieprzem i chili w proszku.
czwartek, 10 stycznia 2013
Curry z kurakiem, ciecierzycą i ziemniakami
Bardzo luźno inspirowane przepisem Madhur Jaffrey
1 podwójna kurza pierś, pokrojona w kostkę
1 puszka ciecierzycy
1 cebula, pokrojona
2 ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę
2 nieduże pomidory, obrane i pokrojone w kostkę
kawałek świeżego imbiru (ok 3 cm), obranego i startego lub drobno pokrojonego
4 ząbki czosnku, drobno posiekane
2 świeże papryczki chili, (ew. pozbawione pestek) posiekane
1 łyżka kolendry w proszku
2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
pół łyżeczki kurkumy
pół łyżeczki chili w proszku (niekoniecznie, zwłaszcza jeśli nie pozbawiliśmy pestek chili ;) )
1 łyżeczka soli
3 łyżki oleju arachidowego
5 nasion kardamonu
2 liście laurowe
Do blendera wrzucić:
pomidory, imbir, czosnek, świeże i sproszkowane chili, kolendrę, kmin, kurkumę, sól i 6- 7 łyżek wody.
Zmiksować
Olej rozgrzać na patelni, wrzucić kardamon i liście laurowe, chwilę później dodać ziemniaki i cebulę.
Przesmażyć, dodać kurczaka. Znów przesmażyć
Wlać zmiksowaną pastę. Wymieszać dokładnie.
Zmniejszyć gaz, przykryć garnek, dusić 6 - 7 minut.
Dodać ciecierzycę i szklankę wody. Dusić jeszcze 20 minut mieszając od czasu do czasu
Do podania przydałaby się świeża kolendra, ale u nas zbrakło ;)
1 podwójna kurza pierś, pokrojona w kostkę
1 puszka ciecierzycy
1 cebula, pokrojona
2 ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę
2 nieduże pomidory, obrane i pokrojone w kostkę
kawałek świeżego imbiru (ok 3 cm), obranego i startego lub drobno pokrojonego
4 ząbki czosnku, drobno posiekane
2 świeże papryczki chili, (ew. pozbawione pestek) posiekane
1 łyżka kolendry w proszku
2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
pół łyżeczki kurkumy
pół łyżeczki chili w proszku (niekoniecznie, zwłaszcza jeśli nie pozbawiliśmy pestek chili ;) )
1 łyżeczka soli
3 łyżki oleju arachidowego
5 nasion kardamonu
2 liście laurowe
Do blendera wrzucić:
pomidory, imbir, czosnek, świeże i sproszkowane chili, kolendrę, kmin, kurkumę, sól i 6- 7 łyżek wody.
Zmiksować
Olej rozgrzać na patelni, wrzucić kardamon i liście laurowe, chwilę później dodać ziemniaki i cebulę.
Przesmażyć, dodać kurczaka. Znów przesmażyć
Wlać zmiksowaną pastę. Wymieszać dokładnie.
Zmniejszyć gaz, przykryć garnek, dusić 6 - 7 minut.
Dodać ciecierzycę i szklankę wody. Dusić jeszcze 20 minut mieszając od czasu do czasu
Do podania przydałaby się świeża kolendra, ale u nas zbrakło ;)
środa, 21 listopada 2012
Kurczak w pomidorach z czerwoną pastą curry
Się Osobisty domagał czegoś ostrego. Znowu.
Jakiś monotematyczny się ostatnio zrobił :D
Ale niech ma skoro lubi
2 piersi kurze
2 puszki pomidorów (krojonych)
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju arachidowego
2 łyżki sosu rybnego
1 łyżka czerwonej pasty curry.
Ciut kolendry świeżej*
Piersi umyć, oczyścić i pokroić w kostkę
Czosnek pokroić w plasterki
Olej rozgrzać, wrzucić czosnek i pastę curry. Przesmażyć . Nie przypalić czosnku!
Wlać pomidory, doprawić sosem rybnym.
Zagotować.
Dodać mięso, wrzucić kolendrę.
Dusić circa 20 minut.
Podawać z ryżem
* może być więcej niz ciut ;), mnie akurat ostał się ciut i to lekko podwiędniętej, dlatego dorzuciłam DO sosu,
Jakiś monotematyczny się ostatnio zrobił :D
Ale niech ma skoro lubi
2 piersi kurze
2 puszki pomidorów (krojonych)
2 ząbki czosnku
2 łyżki oleju arachidowego
2 łyżki sosu rybnego
1 łyżka czerwonej pasty curry.
Ciut kolendry świeżej*
Piersi umyć, oczyścić i pokroić w kostkę
Czosnek pokroić w plasterki
Olej rozgrzać, wrzucić czosnek i pastę curry. Przesmażyć . Nie przypalić czosnku!
Wlać pomidory, doprawić sosem rybnym.
Zagotować.
Dodać mięso, wrzucić kolendrę.
Dusić circa 20 minut.
Podawać z ryżem
* może być więcej niz ciut ;), mnie akurat ostał się ciut i to lekko podwiędniętej, dlatego dorzuciłam DO sosu,
piątek, 19 października 2012
Kurza pierś gotowana w sosie sojowym..
i paru innych rzeczach.
Kolejny przepis Ainsleya.
Prosty i smaczny, jak to zazwyczaj u tego pana :)
Kolejny przepis Ainsleya.
Prosty i smaczny, jak to zazwyczaj u tego pana :)
Przepis oryginalny plus moje modyfikacje
225 g ryżu basmati
150 ml mleka kokosowego
2 liście limonki kaffir (świeże lub suszone) – nie miała,
nie dałam J
2 cm kawałek świeżego imbiru
1 ząbek czosnku – dałam 2
Pół papryczki chili pozbawionej pestek – dałam całą i to z
pestkami
1 łyżka jasnego sosu sojowego – dałam dwie japońskiego
2 podwójne kurze piersi
Dymka
1 łyżka ziaren sezamu (uprażonych na patelni)
Sos:
4 łyżki cukru
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej
4 łyżki octu ryżowego
4 łyżki jasnego sosu sojowego – znowu użyłam japońskiego
2 łyżki wina ryżowego lub wytrawnej sherry –można spokojnie
pominąć
-
Ryż:
Ryż zalać wodą i odstawić na 15 – 20 minut.
Odcedzić i opłukać.
Przerzucić do garnka, dodać mleko kokosowe i 300 ml wody,
posolić. Zagotować, zmniejszyć gaz, przykryć i gotować przez mniej więcej 10
minut.
Mięso:
Do garnka wlać 600 ml wody, dodać chili, sos sojowy, obrany i
pokrojony w plasterki imbir, czosnek, chili i liście limonki. Zagotować. Włożyć oczyszczone kurze piersi. Przykryć
garnek pokrywką, gotować 4 minuty. Obrócić mięso na drugą stronę i gotować
kolejne 2 minuty **
SOS:
Do rondelka wrzucić wszystkie składniki sosu, wymieszać,
doprowadzić do wrzenia. Zmniejszyć gaz i gotować jeszcze 1 – 2 minuty ciągle
mieszając
--
Mięso pokroić w plastry, polać sosem , posypać dymką i
sezamem.
Podawać z ryżem
** MOIM ZDANIEM 6 minut to zdecydowanie za krótko. Ja
gotowała mięso około 20 minut.
piątek, 5 października 2012
Kurza pierś, sambal oelek i musztarda
Bardzo szybkie i proste danie.
Marynata:
2 łyżeczki sambal oelek
3 łyżki oliwy
3 łyżeczki musztardy
2 łyżki przecieru pomidorowego
2 łyżeczki sosu sojowego
pieprz
Piersi ponacinać.
Składniki marynaty wymieszać, zalać nią mięso i odstawić na jakieś 2 h.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.
Mięso piec około 30 minut.
W trakcie pieczenia można je podlać niewielką ilością wody
wtorek, 11 września 2012
Galantyna z kurczaka z bazylią
Albo jak kto woli klops :)
Przepis pochodzi z gazetki Il meglio di Sale e Pepe.
Nie byłabym sobą gdybym nie wprowadziła drobnych zmian.
950g kurzej piersi
100 g szynki parmeńskiej pokrojonej w plasterki
50 g suszonej szynki wiejskiej
80 g mortadeli w plasterkach
2 jajka
pęczek bazylii
sól pieprz
Nieco soku z cytryny,
ciut chili w proszku
ciut gorczycy w proszku.
Ciut to mniej więcej pół maleńkiej łyżeczki :)
250 g piersi kurzej pokroić w kostkę.
Resztę ( 700 g) zmielić z mortadelą, szynką, jajkami, garścią bazylii, solą i pieprzem.
Resztę bazylii porwać.
Masę połączyć z mięsem pokrojonym w kostkę i bazylią.
I teraz najtrudniejsze :D
Przepis każe całość zawinąć w namoczony i wyciśnięty kawałek papieru do pieczenia.
Mój papier odmówił współpracy i wziął się i porwał.
Pobiegałam szukać pomocy u forumowiczów i fejsbukowiczów :) i dzięki nim poradziłam sobie w następujący sposób:
Połowę masy zawinęłam w sporą ilość folii spożywczej, związałam solidnie, tak, żeby nic się nie wydostało na zewnątrz. Powstała zgrabna kiełbaska o średnicy mniej więcej 5 cm.
Z taka pewną nieśmiałością (bo nie miałam do końca pewności, że folia zdzierży ukrop)wrzuciłam toto do wrzątku i gotowałam około 40 minut.
Drugą połowę zawinęłam w folię aluminiową i też bardzo dokładnie zawinęłam. Tak zawiniętą kiełbaskę wrzuciłam do garnka do gotowania na parze. Też na jakieś 40 minut. Pi razy drzwi.
Oba sposoby okazały się trafione. Chociaż następnym razem będę przygotowana - nabędę odpowiedni papier do pieczenia lub zawinę całość w czyste płótno tudzież tetrową pieluchę :)
Oba zawijasy pozostawiłam do przestygnięcia. Odwinęłam z folii, pokroiłam w plastry i jednego z nich podałam na obiad.
Drugiego - jako, że mięsa było naprawdę dużo - zalałam galaretką zrobioną z dobrego rosołu z dodatkiem szafranu, odrobiny wytrawnego białego wina i kilku kropel soku z cytryny. Dodałam do niej garść kaparów. Podałam go następnego dnia na zimno.
Powinnam była nieco odtłuścić rosół..
Przepis pochodzi z gazetki Il meglio di Sale e Pepe.
Nie byłabym sobą gdybym nie wprowadziła drobnych zmian.
950g kurzej piersi
100 g szynki parmeńskiej pokrojonej w plasterki
50 g suszonej szynki wiejskiej
80 g mortadeli w plasterkach
2 jajka
pęczek bazylii
sól pieprz
Nieco soku z cytryny,
ciut chili w proszku
ciut gorczycy w proszku.
Ciut to mniej więcej pół maleńkiej łyżeczki :)
250 g piersi kurzej pokroić w kostkę.
Resztę ( 700 g) zmielić z mortadelą, szynką, jajkami, garścią bazylii, solą i pieprzem.
Resztę bazylii porwać.
Masę połączyć z mięsem pokrojonym w kostkę i bazylią.
I teraz najtrudniejsze :D
Przepis każe całość zawinąć w namoczony i wyciśnięty kawałek papieru do pieczenia.
Mój papier odmówił współpracy i wziął się i porwał.
Pobiegałam szukać pomocy u forumowiczów i fejsbukowiczów :) i dzięki nim poradziłam sobie w następujący sposób:
Połowę masy zawinęłam w sporą ilość folii spożywczej, związałam solidnie, tak, żeby nic się nie wydostało na zewnątrz. Powstała zgrabna kiełbaska o średnicy mniej więcej 5 cm.
Z taka pewną nieśmiałością (bo nie miałam do końca pewności, że folia zdzierży ukrop)wrzuciłam toto do wrzątku i gotowałam około 40 minut.
Drugą połowę zawinęłam w folię aluminiową i też bardzo dokładnie zawinęłam. Tak zawiniętą kiełbaskę wrzuciłam do garnka do gotowania na parze. Też na jakieś 40 minut. Pi razy drzwi.
Oba sposoby okazały się trafione. Chociaż następnym razem będę przygotowana - nabędę odpowiedni papier do pieczenia lub zawinę całość w czyste płótno tudzież tetrową pieluchę :)
Oba zawijasy pozostawiłam do przestygnięcia. Odwinęłam z folii, pokroiłam w plastry i jednego z nich podałam na obiad.
Drugiego - jako, że mięsa było naprawdę dużo - zalałam galaretką zrobioną z dobrego rosołu z dodatkiem szafranu, odrobiny wytrawnego białego wina i kilku kropel soku z cytryny. Dodałam do niej garść kaparów. Podałam go następnego dnia na zimno.
Powinnam była nieco odtłuścić rosół..
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)





copy.jpg)