Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

Tajarin (taglierini) z prawdziwkami

300 g makaronu jajecznego - taglierini (lub po piemoncku ;) tajarin)
400 g świeżych prawdziwków
kilka świeżych kurek (niekoniecznie)
1 mały ząbek czosnku
pół cebuli
pół kieliszka dobrego białego wina
gałązka rozmarynu
2 łyżki mascarpone
sól
pieprz
oliwa
masło
natka
parmezan

Grzyby oczyścić , prawdziwki pokroić w plasterki, kurki w co się tam chce ;)
Cebulę i czosnek posiekać
Na patelnię wlać oliwę, dodać nieco masła. Wrzucić czosnek i cebulę, przesmażyć.
Dodać grzyby i rozmaryn. Poddusić. Podlać winem. Odparować.
Doprawić do smaku solą i pieprzem.
W ostatniej chwili wmieszać mascarpone. Gdyby całość była zbyt sucha wlać nieco wody spod gotującego się makaronu

Makaron gotować w osolonej wodzie. Odcedzić .
Wymieszać na patelni z sosem
Posypać natką i parmezanem


piątek, 16 października 2015

Przekładaniec ziemniaczany. Dla tych, którzy lubią pure'


Przepis znaleziony w odmętach włoskiego netu.
Ciut zmodyfikowany

Proporcje na 4 głodne osoby:

1 kilogram ziemniaków
250 - 300 g ulubionej szynki.
200 g sera w plasterkach (następnym razem zamierzam użyć mozzarelli cheddara)
60 g startego parmezanu lub grana padano
3 białka
ciut oliwy
bułka tarta
sól
pieprz


Piekarnik rozgrzać do 200 - 220 stopni.

Ziemniaki obrać, ugotować w osolonej wodzie. Lekko przestudzić, przecisnąć przez praskę, dodać białka i 50 g  parmezanu / grany. Dokładnie wymieszać. Doprawić solą i pieprzem do smaku.

Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Posmarować oliwą i posypać bułką tartą.
Wyłożyć jedną warstwę masy ziemniaczanej, ułożyć na niej szynkę i ser. Przykryć kolejną warstwą ziemniaków. Skropić oliwą, posypać bułką tartą.

Piec około 25 minut.
W ostatniej chwili przypiec od góry.
Po wyjęciu z piekarnika posypać resztą startego sera.

Można jeść natychmiast ale trzeba się liczyć z tym, że danie będzie się lekko rozpadać. Mnie to nie przeszkadzało, wolę wersję brzydszą ale
gorącą
Po wystygnięciu zdecydowanie ładniej się prezentuje ;)


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Pappa al pomodoro. Czyli zupa z pomidorów i chleba

Toskańska zupa z pomidorów i chleba.
Dziecię od dawna wierciło matce dziurę w brzuchu co by zakręciła pappę.
Wreszcie się doczekało


2 kg dobrych pomidorów. Zmieszałam zwykłe ;) i malinowe
300 g włoskiego chleba - nie pierwszej świeżości
1,5 litra bulionu - u nas był chudy drobiowy - z przewagą warzyw
1 cebula
3 - 4 ząbki czosnku
świeża bazylia
4 łyżki oliwy
ser pecorino - najlepiej toscano. Ale parmezan też się nada
1 suszona papryczka - peperoncino
sól
pieprz

Pomidory obrać ze skóry, przekroić na pół, lekko ścisnąć, żeby pozbyć się części nasion. Wyciąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę

Chleb pokroić na cieniutkie kromki, natrzeć je przekrojonym na pół ząbkiem czosnku. Wstawić pod grill i zrumienić.

Cebulę posiekać. Pozostałe ząbki czosnku pokroić.

Do garnka o grubym dnie (najlepszy byłby garnek gliniany, taki, który można postawić na gazie. Ja takowego nie posiadam) wlać oliwę, wrzucić cebulę, czosnek i kilka listków bazylii. Poddusić przez chwilę, pilnując, żeby się czosnek nie przypalił.
Do garnka włożyć przypieczony chleb, dodać pomidory i wlać bulion - powinien dokładnie przykryć chleb. Doprawić solą, papryczką  i pieprzem. Doprowadzić do wrzenia.

Zmniejszyć gaz i gotować przez godzinę. Co jakiś czas mieszać energicznie ;) . Chleb musi się rozpaść .
Podawać z bazylią i startym serem.





poniedziałek, 15 czerwca 2015

Carbonara prawie idealna ;)

A dlaczego prawie?
Ano dlatego, że tę najprawdziwszą, rodem z Rzymu robi się na policzku wieprzowym. W Polsce raczej niedostępnym.

Jako, że policzka brak trzeba było się zadowolić boczkiem. I to nie włoską pancettą , a naszym rodzimym surowym boczkiem.

400 g makaronu spaghetti.
150 g boczku
4 żółtka
1 całe jajko
100 g pecorino, najlepiej romano
sporo świeżo zmielonego pieprzu

Boczek pokroić. Można w cienkie paseczki, można w kostkę.
Wrzucić na rozgrzaną patelnię BEZ dodatku tłuszczu, ten wytapiający się w zupełności wystarczy.

Wodę na makaron zagotować, posolić. Wrzucić spaghetti.

W misce wymieszać jajka, ser i pieprz. ŻADNYCH śmietan, mleka nie dodawać.

Makaron odcedzić (zachować nieco wody, przyda się do ewentualnego rozcieńczenia sosu) . Wrzucić go na patelnię z boczkiem, porządnie wymieszać.
Spaghetti powinny być dokładnie pokryte tłuszczykiem z boczku. Gaz pod patelnią wyłączyć.
Wlać mieszankę jajeczno - serową i raz dwa zamieszać. Można dodać nieco wspomnianej wyżej wody spod makaronu.

Koniec :)
Ot i cała filozofia

piątek, 5 grudnia 2014

Małże razy dwa

Pierwsze na śródziemnomorską modłę, drugie na orientalną.

I.

1 kilogram świeżych małż (małży??)
1 pęczek natki
1 duży ząbek czosnku
2 szalotki
1 suszona papryczka chili
2 listki laurowe
kieliszek wytrawnego białego wina
szafran
sól
pieprz
oliwa

Małże opłukać i oczyścić. Popękane wyrzucić.
Czosnek, szalotki i natkę drobno posiekać. Nie byłabym sobą gdybym sobie życia nie ułatwiła  i nie wrzuciła wszystkiego do miksera..
Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić liście laurowe i ww mieszankę. Przesmażyć, uważając, żeby czosnek się nie zrumienił.
Dodać małże, wymieszać. Podlać winem. 
Dusić chwilę, co jakiś czas mieszając.
Szafran zalać odrobiną wody (lub wina), wlać na patelnię. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Podawać natychmiast. Najlepiej z bagietką




II
1 kilogram świeżych małż
pół pęczka kolendry
sok z 1 pomarańczy
100 ml białego wina (niekoniecznie)
2 - 3 cm świeżego imbiru
1 źdźbło trawy cytrynowej
sok z połowy limonki
1 - 2 świeże papryczki chili
1 spory ząbek czosnku
nieco sosu rybnego
olej / oliwa

Małże opłukać i oczyścić. Popękane wyrzucić.

Trawę cytrynową (białą część) i chili pokroić w cieniutkie plasterki, czosnek posiekać, imbir obrać i pokroić w cienkie słupki. 
Na patelni rozgrzać olej / oliwę. Wrzucić czosnek, imbir, trawę cytrynową i połowę chili.
Przesmażyć.
Dodać małże.
Podlać sokiem z pomarańczy i limonki i ew. winem. Poddusić co jakiś czas mieszając.
Skropić sosem rybnym.
Posypać resztą chili i kolendrą.
Podawać natychmiast. Też można z bagietką. Albo z ryżem. Albo z czym kto chce :D

piątek, 22 sierpnia 2014

Makaron z pesto ziołowo - cukiniowym

400 g makaronu - u nas tzw strascinati
200 g fasolki szparagowej
6 malutkich cukinii
pęczek bazylii
pół pęczka natki
kilka listków mięty
1 ząbek czosnku
1 łyżka oliwy cytrynowej
parmezan - ilość dowolna
oliwa
sól
pieprz

Fasolkę oczyścić, pokroić na mniejsze kawałki. Ugotować w osolonej wodzie razem z DWIEMA cukiniami. 5 - 6 minut wystarczy.

Pozostałe cukinie pokroić w plasterki

Bazylię, miętę i natkę umyć i osuszyć. Wrzucić do miksera (a jeszcze lepiej do moździerza), dodać ząbek czosnku, ugotowane cukinie,  parmezan, nieco soli. Miksować stopniowo dodając oliwę.



Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy cytrynowej, obsmażyć na niej cukinię i fasolkę, doprawić do smaku solą i pieprzem.


Makaron gotować w osolonej wodzie.

Pesto podlać 2 - 3 łyżkami wody spod makaronu, wymieszać.

Makaron odcedzić, połączyć z pesto, cukinią i fasolką. Posypać parmezanem



piątek, 20 czerwca 2014

Makaron rozmaitości


Makaron
2 kulki mozzarelli
kilka suszonych pomidorów
4 świeże pomidory
150 g szynki serrano - lub podobnej
1 łyżka octu balsamicznego
garść świeżej bazylii
ciut parmezanu - najlepiej startego na tarce o grubych oczkach
1 łyżka oliwy


Pomidory suszone zalać wrzątkiem, żeby nieco zmiękły
Pomidory świeże zalać wrzątkiem i ściągnąć z nich skórkę. Pokroić w kostkę
Szynkę pokroić w kostkę, wrzucić na rozgrzaną oliwę, przesmażyć, podlać octem balsamicznym.
Mozzarellę pokroić w kostkę, wrzucić na sitko, żeby się odsączyła.

Makaron gotować.

Ugotowany makaron połączyć ze wszystkimi składnikami. Porządnie wymieszać. Posypać porwana bazylią


poniedziałek, 19 maja 2014

Caprese, po prostu

Włoski nieśmiertelnik. Najlepszy latem, bo pomidory najsmaczniejsze.
Ale w maju też da się zrobić :)

Kilka pomidorów
2 - 3 kulki dobrej mozzarelli
młody szpinak

sos:
pęczek bazylii
1 malutki ząbek czosnku
oliwa cytrynowa
sól
ciut pieprzu

Składniki sosu zmiksować lub utrzeć w moździerzu,
Pomidory i ser pokroić w plastry, układać na szpinaku, polać sosem.
Smacznego

wtorek, 29 kwietnia 2014

Pizza bianca romana

Czyli biała pizza rodem z Rzymu

450 g mąki na pizzę
300 ml letniej wody
10 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
3 łyżki oliwy

Drożdże rozpuścić w 2/3 wody.
Mieszankę wlać do mąki, dodać resztę wody, sól i 2 łyżki oliwy. Zagnieść.
Ciasto przełożyć do posmarowanej oliwą miski, przykryć czystą ściereczką i odstawić na 2 h w ciepłe miejsce.

Piekarnik rozgrzać do 220 stopni
Po 2 godzinach ciasto ponownie rozwałkować na oprószonym mąką blacie / stolnicy. Odstawić na kolejne 15 minut.
Ciasto rozciągnąć, przełożyć na posmarowanej oliwą blaszce. Palcami zrobić niewielkie wgłębienia.
Całość posypać grubą solą
Piec 15 minut.

Zajadać solo lub  w postaci kanapki.




wtorek, 8 kwietnia 2014

Zapiekany makaron ze szparagami i szynką

Udało mi się kupić pierwsze tegoroczne szparagi.


Piekarnik rozgrzać do 200 stopni 

400 g makaronu 

Pęczek szparagów - zielonych
150 g śmietany
1 kulka mozzarelli
100 g sera fontina (niekoniecznie) lub innego - wyraźnego w smaku sera
300 g szynki 
100 g szynki parmeńskiej (niekoniecznie)
sól
pieprz
gałka muszkatołowa
40 g parmezan
2 łyżki bułki tartej
masło

Szparagi obrać

Mozzarellę pokroić w plastry
Fontinę zetrzeć na tarce o grubych oczkach
Parmezan zetrzeć
Szynkę pokroić w kostkę

Makaron ugotować al dente.
Szparagi oczyścić, ugotować (ja gotowałam oddzielnie czubki i oddzielnie 
łodygi) w osolonej wodzie lub na parze 
Czubki odłożyć na bok
Łodygi zmiksować ze śmietaną, serem żółtym i połową  parmezanu doprawić pieprzem, solą i sporą ilości gałki muszkatołowej. 

Makaron wymieszać z masą szparagowo - śmietanową, dodać szynkę.


Formę żaroodporną wysmarować masłem, wyłożyć jedną warstwę makaronu, następnie warstwę mozzarelli i kolejną makaronu, na wierzchu ułożyć czubki szparagów.

Wymieszać bułkę tartą z resztą, dodać kilka zawijasków masła 


Masę wysypać na makaron 
Zapiekać ok 15 - 20 min (pilnować , żeby ser nie zaczął się przypalać) 


środa, 5 marca 2014

Pizza margherita

Pizzę robię w domu.. rzadko, bardzo rzadko. Nigdy nie wyjdzie taka jak z porządnej pizzerii. A ja porządną pizzerię mam niedaleko.
Ale tym razem dziecię stwierdziło, że chętnie by sobie przypomniało smak domowej. A że postanowiło pomóc do nie miałam nic na przeciwko ;)

Przepis z książki La cucina regionale italiana. Campania

450g białej mąki
200 g mozzarelli
200 g pomidorów z puszki (pelati) lub 300 g świeżych pomidorów
30 g drożdży
100 ml oliwy
bazylia
sól


Drożdże rozpuścić w 250 ml ciepłej wody i 4 łyżkach oliwy.

Mozzarellę pokroić / porwać.
Pomidory puszkowe osączyć z sosu  i pokroić w kostkę. Pomidory świeże obrać ze skórki i pokroić w plastry.

Mąkę przesiać na blat (przyznaję bez bicia, że ja wyrabiałam w mikserze), wlać drożdże. Ciasto wyrobić. Zrobić z niego kulkę, przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na mniej więcej godzinę.

Piekarnik rozgrzać na maxa.


Ponownie wyrobić ciasto.

Ciasto podzielić na dwie części.  Zrobić z nich placki :D . Ponownie zostawić do wyrośnięcia.
Na pizzy ułożyć pomidory, mozzarellę. Posolić. Skropić oliwą.



Piec około 15 minut (piekarnik rozgrzany do 220 stopni)
Wyszła ciut blada..

 Była też wersja z szynką, ta się nieco lepiej przypiekła

Czarrrrny makaron z owocami morza

500 g czarnego makaronu
150 g łososia wędzonego
1 słoik vongoli* - 130 g,świeże byłyby o niebo lepsze, ale bardzo rzadko bywają
250 g krewetek
2 ząbki czosnku
1 papryczka chili świeża (z braku świeżej użyć suszonego peperoncino)
sok z 1 limonki i 1/2 cytryny
2 pomidory
oliwa
1 kieliszek białego wytrawnego wina
nieduży pęczek natki
pół pęczka bazylii
kilka listków szałwii
sól
pieprz

Małże osączyć z zalewy.
Łososia pokroić w niedużą kostkę
Czosnek pokroić w plasterki
Papryczkę posiekać drobno
Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić w kostkę / ósemki

Zioła zmiksować z częścią czosnku, połową soku z cytrusów i odrobiną oliwy.

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić czosnek i papryczkę. Przesmażyć. Wrzucić małże i krewetki.
Przesmażyć.
Dodać połowę łososia i pomidory. Podlać winem. Odparować nieco. Dodać sok z cytryny. Doprawić solą i pieprzem

Makaron gotować w osolonej wodzie

Makaron wrzucić na patelnię z owocami morza, dodać resztę łososia. Wymieszać. Wyłączyć gaz. Wlać ziołowy sos. Wymieszać. Jeść


* nie mogę zapamiętać polskiej nazwy

środa, 23 października 2013

Wracam :)

Kuchnia stoi, czas wracać do gotowania.
Gorzej, że czasu jakoś tak mało.
A jak mało czasu to się robi makaron.
A jak się ma dziecko uzależnione od najprostszego sosu to sie go robi.

dla 4 osób

1 ząbek czosnku
2  łyżki oliwy z chili
2 puszki pomidorów - w postaci mocno rozdrobionej tym razem
garść bazylii
1 mozzarella
sporo parmezanu startego na tarce o grubych oczkach
sól
pieprz

500 g spaghetti

Makaronu na razie nie gotujemy :) . Najpierw sos, bo on lubi sobie pobulgotać.
Oliwę wlewamy do garnka / patelni, rozgrzewamy. Na rozgrzaną wrzucamy lekko zmiażdżony ząbek czosnku, chwilę smażymy, pilnując, żeby się nie przypalił.
Wlewamy pomidory, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Zmniejszamy gaz, garnek przykrywamy pokrywką. Sos dusimy minimum 30 minut.
Teraz można gotować makaron wg instrukcji na opakowaniu.

Mozzarellę kroimy w drobną kostkę.

Do sosu wrzucamy porwaną bazylię, wyłączamy gaz.

Makaron odcedzamy, wrzucamy z powrotem do gara, w którym się gotował. Wlewamy sos i dokładnie mieszamy.
Dodajemy mozzarellę i parmezan.


Więcej czasu zajęło mi napisanie tego posta niż zrobienie obiadu :)


piątek, 26 lipca 2013

Czas na kurki. Z makaronem

500 g świeżych kurek
400 g makaronu
pół pęczka natki
2 łyżki serka typu Philadelphia
1 kieliszek whiskey
2 szalotki
1 ząbek czosnku
szczypta chili (niekoniecznie)
sól
pieprz
oliwa
świeżo starty parmezan

Kurki oczyścić i nieco rozdrobnić.
Makaron gotować w osolonej wodzie
Natkę posiekać drobno

Cebulę i czosnek posiekać, wrzucić je na rozgrzaną oliwę razem z chili, przesmażyć.
Dodać kurki, ponownie przesmażyć. Doprawić solą i pieprzem
Podlać alkoholem.
Podlać kilkoma łyżkami wody spod makaronu.
Poddusić chwilę.
Dodać serek, wymieszać.
Wsypać natkę, wymieszać

Dodać odcedzony makaron i parmezan.
Zajadać.



czwartek, 4 lipca 2013

Pesto szpinakowe z serem pleśniowym

Pesto można robić właściwie ze wszystkiego.
Tym razem padło na szpinak i gorgonzolę.

250 g młodego szpinaku
150 g sera pleśniowego (gorgonzoli lub innego)
2 ząbki czosnku
oliwa - nie umiem powiedzieć dokładnie ile..
kilka gałązek świeżej bazylii
sól
pieprz
garść orzeszków pinii

makaron

Szpinak umyć i porządnie osuszyć.
Czosnek posiekać
Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oliwy.
Wrzucić czosnek, lekko przesmażyć.
Wrzucić szpinak, poddusić kilka minut - aż nieco straci na objętości.



Przełożyć do miksera. Zmiksować z pokruszonym serem, bazylią i orzeszkami.

Stopniowo dolewać oliwę.
Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Makaron gotować.

Do pesto dodać 2 łyżki wrzątku spod makaronu. Połączyć z odcedzonym makaronem


środa, 24 kwietnia 2013

Makaron z karczochami

Ulubiony makaron
4 pomidory
2 słoiki karczochów w oleju
1 ząbek czosnku
1 mozzarella
parmezan
oliwa - trudno mi podać dokładną ilość
1 papryczka ostra (peperoncino), suszona
pieprz
sól
natka

Makaron gotować w osolonej wodzie
Pomidory sparzyć, obrać ze skóry i pozbawić pestek. Zmiksować je z 2 łyżkami oliwy i szczyptą soli.
Natkę posiekać.
Mozzarellę pokroić w kostkę
Czosnek posiekać

Karczochy osączyć z oleju, pokroić. Wrzucić na patelnię celem podgrzania. Dodać natkę, doprawić pieprzem.

Na drugiej patelni podgrzać oliwę, wrzucić czosnek, pokruszoną papryczkę. Wlać pomidory.
Poddusić chwilę.

Makaron odcedzić, wrzucić na patelnię z pomidorami, dodać karczochy.

Wyłączyć gaz, dodać mozzarellę, wymieszać z grubsza. Posypać parmezanem i zajadać :)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Pesto prawie sycylijskie

Przepis z włoskiego pisemka kulinarnego :)

A dlaczego prawie a nie całkiem sycylijskie? Ano temu, że zabrakło mi pecorino .. i nie zdążyłam dokupić.
Podaję przepis oryginalny i moje modyfikacje

450 g makaronu bucatini - u nas bavette
150 g pomidorów - użyłam 300 g
bazylia - 4 gałązki - u mnie pół pęczka
1  łodyga selera naciowego  z liśćmi - nie udało mi się znaleźć liści.. użyłam łysej nogi ;)
1 ząbek czosnku - użyłam dwóch
200 g sera ricotta
60 g migdałów bez skórki - użyłam 80 g migdałów w płatkach
5 łyżek startego parmezanu
30 g sera owczego -  pecorino w kawałku - użyłam 70 g parmezanu
120 ml oliwy - u mnie poszło znacznie mniej
sól

Pomidory obrać ze skóry i pozbawić pestek. Pokroić.
Oczyścić seler, pozbawić go włokien itp.. Łodygę pokroić.
Ser owczy pokroić w kostkę
Miksować:
1. POŁOWĘ migdałów, 3 gałązki bazylii, liście i łodygę selera.
2. Czosnek i pół łyżeczki soli.
3. ser owczy i 2 łyżki parmezanu - ja dodałam cały ser za jednym zamachem
4. pomidory
5. ser ricotta
6. oliwę - wlewać stopniowo

Gotować makaron.
Odcedzić NIEZBYT DOKŁADNIE - odrobina wody przyda się do rozcieńczenia sosu.
Przełożyć ponownie do garnka, wlać sos. Porządnie wymieszać.
Posypać pozostałym parmezanem , liśćmi z czwartej gałązki bazylii i migdałami

czwartek, 4 kwietnia 2013

Makaron z pesto z cukinią

Makaron - ilość i kształt w zasadzie dowolny ;) U nas rigatoni.

2 - 3 nieduże cukinie
pęczek bazylii
2 łyżki orzeszków pinii
40 - 50 g parmezanu
2 ząbki czosnku
oliwa
sól
pieprz

150 g szynki suszonej

Cukinie przekroić, pozbawić pestek (nie jest to konieczne, ale jak ktoś chce to może się pobawić, ja się pobawiłam )
Cukinie ugotować na parze lub zblanszować.

Zrobić pesto:
do miksera wrzucić cukinie, bazylię, czosnek, orzeszki, starty parmezan i miksować stopniowo dodając oliwę.
Doprawić do smaku solą i pieprzem

Szynkę pokroić w kostkę i usmażyć na patelni bez dodatku jakiegokolwiek tłuszczu.

Makaron gotować.
Do pesto wlać 1 - 2 łyżki wrzątku spod makaronu.

Makaron wymieszać z sosem i połową wędliny.

Podawać posypany resztą szynki i świeżo startym parmezanem


środa, 27 marca 2013

Risotto szafranowe z krewetkami

400 g ryżu arborio
około 1 litra wywaru rybnego
sok i skórka z 1 cytryny
300 g krewetek
kieliszek dobrego białego wina
opakowanie szafranu
pół cebuli
sól
pieprz
1 łyżka masła
2 łyżki oliwy
1 ząbek czosnku
pól suszonej papryczki peperoncino

Wywar postawić na gazie, musi być gorący. Wsypać do niego szafran.
Cebulę posiekać drobno.Wrzucić na rozgrzaną oliwę, zeszklić. Dodać ryż, podsmażyć go przez chwilę (ze 2 minuty, cebula nie może zacząć się rumienić). Wlać wino, odparować. Dodać skórkę i sok z połowy cytryny, wymieszać.
Teraz zaczyna się zabawa ;) - należy co chwila podlewać ryż wywarem, chochelka po chochelce, odparowywać i mieszać od czasu do czasu. I tak jakieś 18 - 20 minut. Ryż nie może być rozgotowany!

W tzw międzyczasie warto zająć się krewetkami  - ja wolę porządnie dosmaczone, dlatego też - przed dodaniem ich do ryżu - wrzuciłam je na patelnię z oliwą, zmiażdżonym czosnkiem i pokruszoną papryczką. Przesmażyłam, podlałam sokiem z drugiej połowy cytryny, doprawiłam do smaku solą i pieprzem. Dopiero tak przyrządzone wpakowałam do ryżu.


Kilka minut (czytaj - maksimum dwie :D ) przed końcem podlewania ryżu dodać krewetki.
Wyłączyć gaz.
Dodać masło i porządnie wymieszać.
Doprawić do smaku