Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Restauracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Restauracje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lipca 2013

Berlińskie falafele

Gdybyście kiedyś byli  Berlinie i nie wiedzieli co przekąsić, to z całego serca polecam to miejsce:
Dada Falafel na Linienstrasse 132

W ciągu trzech dni byliśmy tu dwa razy.
Falefele robione są na bieżąco, na oczach klienta i są pyszne. 
Macie swoje sprawdzone przepisy na falafele?
Bo przyznam, że jeszcze nigdy sama nie robiłam a chętnie bym spróbowała













wtorek, 16 kwietnia 2013

Mąka i woda

Tym razem to nie przepis a relacja fotograficzna z jednej z fajniejszych włoskich restauracji w Warszawie. A dlaczego tylko fotograficzna? Bo bozia talentu do pisania poskąpiła. Ale myślę, że zdjęcia same za siebie przemówią ;) .. a raczej potrawy na nich widniejące

Mąka i Woda to zdecydowanie nie miejsce dla miłośników spaghetti bolognese (brrrr, kto to wymyślił?!), tiramisu' czy carbonary.
Tu tych oklepanych potraw* nie uświadczymy.

Tu uświadczymy między innymi:

Arancini di riso (2,50 zł za sztukę) czyli nieduże kulki ryżowe z mozzarellą i szafranem. Panierowane i smażone. Wilgotne i aromatyczne. Ulubione danie mojego dziecia. Jest w stanie pochłonąć duże jego ilości :D

Sałatka z owoców morza z ziemniakami.(23 zł) Lekko cytrusowa, orzeźwiająca


Raviolo con uovo. Mój absolutny hit. Czyli jedno duże raviolo skąpane w palonym maśle (sprowadzanym z Włoch, a jakże) z szałwią. Wypełnione jest serem ricotta i .. surowym jajkiem, które po przekrojeniu raviolo rozpływa się po talerzu łącząc z masłem. Poezja. Do tego koniecznie poproście o kawałek chleba, żeby nim zrobić bucik ;) czyli scarpettę ..  czyli wylizać nim talerz :)
Mam nadzieję, że to danie nie zniknie nigdy z karty.
Bo ja tu na nie wracam i wracam i zamierzam wracać ;)


Pizza diavola (30 zł). Czyli pizza diabelska bo z pikantną kiełbaską i równie ostrą oliwą.
Wypieczona tak, jak powinna.
Z prawdziwą mozzarellą z bawolego mleka. Tym razem wędzoną


 Pizza bianca - czyli pizza bez pomidorów. Tu w wersji grzybowej (28 zł). Są na niej borowiki, pieczarki, ser owczy i cieniutkie płatki czosnku.



 Pizza Porco (35zł). Nadal upieram się przy zmianie tej nazwy :D - pizza Wieprz nie brzmi jakoś specjalnie apetycznie ;) . Na szczęście nazwa nie ma wpływu na smak. A smak jest wyborny.
Sos pomidorowy, mozzarella z bawolego mleka, speck, parmezan i rukola to jest to.




Na deser koniecznie budino (13 zł) czyli aksamitny krem z mleczną czekoladą, karmelem i nutą soli.
I kawa.
Espresso (5zł) lub macchiato w tej samej cenie (co w PL raczej niespotykanym zjawiskiem jest. Większość kawiarni za kroplę mleka/ pianki dolicza sobie przynajmniej złotówkę)
---


Czy mam jakieś zastrzeżenia?
Nie, raczej sugestie :)

Pizza mogłaby być odrobinę cieńsza. Ciut ciut :)
Wybór deserów mógłby być nieco większy.  Z pizzy z nutellą wyrosłam ;) , za ciastami nie przepadam a nie chciałabym, żeby budino mi się zbyt szybko znudził.

Bardzo jestem ciekawa kolejnych, sezonowych dań.
Ponoć lada moment ma się pojawić coś z musztardowcem. Niedługo sezona na szparagi. Nie mogę się doczekać nowości.

Mąka i Woda. Chmielna 13A Warszawa
Warto robić rezerwacje** bo trudno się dostać.



https://www.facebook.com/MakaiWoda


* nie mam nic przeciwko carbonarze czy tiramisu' ale mam dosyć pseudo włoskich knajpek serwujących ciągle te same dania. Dania, które można z powodzeniem przygotować w domu za znacznie mniejsze pieniądze.. Kuchnia włoska to coś więcej niż carpaccio, caprese czy wspomniana wyżej carbonara. Słowo honoru :D

**REZERWACJE TELEFONICZNE PRZYJMOWANE SĄ WYŁĄCZNIE  W GODZINACH 12 -17. Co dla mnie jest swego rodzaju ciekawostką. Niezrozumiałą.

ps. warto poprawić jeszcze kilka niewielkich błędów - tym razem na tablicy, na kórej wymieniacie rodzaje pizzy.
Pizze bianche i pizze rosse ;)

sobota, 23 czerwca 2012

Bywa, że stołujemy się poza domem. Natara

Jeśli, taj jak my, lubicie tajskie smaki to polecam wizytę w w knajpce noszącej nazwę Natara.
Wystrój nie należy może do najpiękniejszych, ale jedzenie warte grzechu.
Uprzedzam, że dania pikantne są naprawdę pikantne.
Nam o to chodzi :)

http://www.natara.pl/283/Menuidodatki

Byliśmy to już kilkakrotnie i za każdym razem zamawiamy wyśmienitą sałatkę z grillowaną wołowiną. Smakiem jest naprawdę zbliżona do tajskiej, oryginalnej.
Ostra, kwaśna i słona.


Dziś nabrałam ochoty na zupę. Wybór padł na dużą zupę z makaronem i kurczakiem
Moim zdaniem wymaga lekkiego doprawienia. Ciut chili, limonki i będzie idealna.
Bez dodatków nadaje się dla osób, które wolą łagodniejsze smaki

Dania główne to świetne zielone curry z kaczką.
I makaron mie z kurczakiem, tajską bazylią i papryczkami chili.
Razem z rachunkiem dostaliśmy mini desery z tapioki z mlekiem kokosowym.

My tu będziemy wracać :)

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Oto dlaczego nie robię pizzy w domu

Prosciutto: czyli po prostu szynka :). Tu z dodatkową mozzarellą



Capri: szynka suszona, parmezan grubo starty, rukola i pomidorki kotajlowe


Za żadne skarby nie osiągnę takiego efektu w domu.

To moim zdaniem najlepsza pizzeria w Warszawie.
http://www.bellanapoli.com.pl/

piątek, 11 maja 2012

Reminiscencje kulinarne - Barcelona, restauracja Romero

Jak będziecie w Barcelonie  i znudzą się Wam patatas bravas, paella czy tapasy (upraszczam, rzecz jasna) to możecie wpaść do restauracji Romero
http://www.romerobcn.com/

Z tego co wiem to codziennie serwowane jest inne Menu del Dia
My trafiliśmy na takie:

z którego to menu wybraliśmy:

Przepyszne gazpacho z pomidorów i .. truskawek

sałatkę z serem obtoczonym w papryce (której teoretycznie nie lubię. Teoretycznie ;) )


antrykot  z sosem grzybowym  i ziemniakami

Absolutnie genialnego okonia, podanego z sosem selerowym, na puree z groszku

oraz kaczkę confit z chutneyem owocowym

tarta jabłkowa i tarta czekoladowa. Ja zajadałam jogurt naturalny


do tego napoje (lampka wina, woda, cola) i espresso.
Wszystko w cenie 11.90 za osobę. Moim zdaniem good value for money jak to mawiają :D

piątek, 27 kwietnia 2012

Bywa, że stołujemy się poza domem. Bistecca Bistro

Do Bistecchi zawędrowaliśmy jakiś czas temu, po rekomendacji Froasi z http://froblog.pl/
Już wtedy wszystko nam bardzo smakowało. Dlatego postanowiliśmy wrócić.
Tym razem zachciało nam się solidnego kawałka  mięcha :)
I mięcho było.W postaci fantastycznej grillowanej bistecchi . To chyba najlepszy stek jaki jedliśmy w Warszawie.
Miękki, soczysty, usmażony tak jak trzeba.

Ale zanim na stół wjechała rzeczona wołowina postanowiliśmy zaostrzyć apetyt przystawkami.

Padło na mozzarellę z bawolego mleka, podaną z szynką parmeńska, truskawkami i octem balsamicznym

oraz na sakiewki z rakami

Potem rzeczony stek
podawany jest z opiekanymi ziemniakami i grillowanymi warzywami. Porcja jest tak duża, że trudno nam było sobie z nią poradzić we trójkę (córka pomagała)

Córka zdecydowała się stek wieprzowy z grilla z sosem jarzębinowym


wtorek, 24 kwietnia 2012

Bywa, że stołujemy się poza domem. Delizia

W Delizii byliśmy raz i wyszliśmy absolutnie zachwyceni.
Po ponad roki postanowiliśmy wrócić, żeby sprawdzić czy wszystko jest nadal tak smaczne.
Jest.

http://www.delizia.com.pl/pl

Delizia serwuje kuchnię włoską, ale nie szukajcie tu oklepanych dań takich jak carbonara czy spaghetti bolognese (danie, którego nota bene w porządnej włoskiej knajpie - we Włoszech - nie uświadczycie). Tu królują takie smakowitości jak :

carpaccio (ok, w innych włoskich restauracjach też można je zjeść, ale to bije je wszystkie o głowę)


ciepła sałatka z karczochów i szynki parmeńskiej

krewetki na kremie z ciecierzycy

maccheroncini z krewetkami i karczochami

pappardelle z ragu' z kaczki

mus z białej czekolady z karmelizowanymi orzechami laskowymi podany z kawą (w naszym wypadku bezkofeinową)

suflet czekoladowy z lodami

Bardzo polecam.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Bywa, że stołujemy się poza domem. Fukier

Pewna Katarzyna wygrała w konkursie Lindta
Nagrodą była kolacja w warszawskiej restauracji Fukier.
Owa Katarzyna mogła zaprosić na nią 9 osób.
Mieliśmy szczęście znaleźć się w tej grupie.
Za co serdecznie owej Katarzynie dziękujemy :)

Bawiliśmy się doskonale a na dodatek zjedliśmy pyszną kolację.
Oto co nam zaserwowano (wybaczcie jakość zdjęć, robione były telefonem, bez porządnego oświetlenia):

Kanapeczki z pasztetem z dziczyzny




































Kanapeczki ze śledziem z selerem naciowym i lubczykiem


































Salpikon z krewetek. Znaczy się sałatkę z krewetek, z karczochami, papryką..

































Tortilla z marynowanym tuńczykiem



Nereczka cielęca w sosie Dijon



Zupa krem z białych warzyw z pieczoną cykorią i wędzonym łososiem



Comber z sarny z kopytkami o smaku prawdziwków i buraczkami na gorąco




Kaczka pieczona po polsku z antonówką

Zupa Nic z bezą pistacjową, lodami waniliowymi i świeżymi malinami (które zdecydowanie malinami nie były..)