czwartek, 16 lutego 2012

Ananas na ostro. Tiaa, a jakże by inaczej ;)



Przepis pochodzi z dodatku "Palce lizać"


1 ananas świeży
2 ząbki czosnku
1 pęczek kolendry
1 papryczka chili świeża
1 łyżka sosu rybnego - dałam 2
1 łyżeczka oleju sezamowego (nie dodałam. Nijak tu nie pasuje)


Ananasa obrać i pokroić w kostkę dowolnej wielkości.

Sos:
Przepis każe wszystko siekać.. ja tam, jak zwykle, poszłam na łatwiznę i wrzuciłam wszystko do miksera.
Ananasa polać sosem, wymieszać i odstawić do lodówki na minimum 1 h.
Po wierzchu sypnęłam jeszcze ciut chili, bo Osobisty uzależniony ;)
Voila'

Zaserwowałam jako dodatek do krewetkowo rybnego tajskiego curry. Przepis niebawem.




8 komentarzy:

  1. Podoba mi się! Oleju sezamowego tez bym nie dawała, po co tu on?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, gdzie Rzym a gdzie Krym ? ;)

      Usuń
  2. Ananas i czosnek? Tego jeszcze u mnie nie grali :) Brzmi ciekawie - na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo warto. Czosnku bardzo nie czuć, dominuje ananas z kolendrą

      Usuń
  3. To musi być niesamowicie "podkręcające" danie. Na rądewu zrobię (z mężem, to może być czosnek, hahaha), dzięki za inspirację :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak z mężem, to faktycznie można zaszaleć z czosnkiem :)

      Usuń