Okoń morski na egzotyczną modłę inspirowany przepisem Gordona Ramseya
4 filety z okonia morskiego, każdy po ca 150 g. Ze skórą
¼ łyżeczki pieprzu
½ łyżeczki kminu w proszku
½ łyżeczki imbiru w proszku
¼ łyżeczki ziela angielskiego w proszku (można utrzeć w moździerzu)
¼ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
3 łyżki oliwy
75g soku z granatów (mąż użył rozcieńczonego syropu z granatów)
½ papryczki chili – pozbawionej nasion i drobno posiekanej
1 łyżeczka brązowego cukru
2 łyżeczki świeżej kolendry – posiekanej
1 łyżeczka soku z cytryny
Sól
Przygotować marynatę: oliwę wymieszać z przyprawami i tak przygotowaną masa natrzeć rybę. Przykryć folią i odstawić na jakieś 2 h.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.
Sok z granatów, chili, cukier, sok z cytryny i kolendrę wymieszać.
Rybę ułożyć na foli aluminiowej (skórą do dołu), posolić i skropić ww. mieszanką.
Zawinąć folię . Piec 8 – 10 minut
4 filety z okonia morskiego, każdy po ca 150 g. Ze skórą
¼ łyżeczki pieprzu
½ łyżeczki kminu w proszku
½ łyżeczki imbiru w proszku
¼ łyżeczki ziela angielskiego w proszku (można utrzeć w moździerzu)
¼ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
3 łyżki oliwy
75g soku z granatów (mąż użył rozcieńczonego syropu z granatów)
½ papryczki chili – pozbawionej nasion i drobno posiekanej
1 łyżeczka brązowego cukru
2 łyżeczki świeżej kolendry – posiekanej
1 łyżeczka soku z cytryny
Sól
Przygotować marynatę: oliwę wymieszać z przyprawami i tak przygotowaną masa natrzeć rybę. Przykryć folią i odstawić na jakieś 2 h.
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni.
Sok z granatów, chili, cukier, sok z cytryny i kolendrę wymieszać.
Rybę ułożyć na foli aluminiowej (skórą do dołu), posolić i skropić ww. mieszanką.
Zawinąć folię . Piec 8 – 10 minut
poproszę odrobinę ;)
OdpowiedzUsuńBardzo smaczny przepis i lekki! zapraszam do mojej Akcji RYBY!!!, która trwa od wczoraj. Jeszcze się nie ukazał na Durszlaku, ale możńa się zapisać przez moją stronę:
OdpowiedzUsuńhttp://kuchniaobledniezdrowa.blogspot.com/2011/03/akcja-ryby.html
fajny przepis, a rybka wyglada smakowicie:)
OdpowiedzUsuńJak widać na wyżeł załączonym zdjęciu ;-) - maż dodał jeszcze nieco granatowych pestek. Pasowały idealnie
OdpowiedzUsuńGordon Ramsey to mistrz i warto korzystać z jego pomysłów. A twoja ryba wygląda apetycznie.
OdpowiedzUsuńNie moja, męża ;)
OdpowiedzUsuńJa nie jestem fanką Ramseya, ale niektóre przepisy są ok
wygląda smakowicie;) sama ryba zapiekana z ziołami też jest boska - uwielbiam ją a najczęściej jem latem. najbardziej mi się podoba przepis na orientalną sałatkę z ogórka i kalafiora ;) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziękuję Marto :)
OdpowiedzUsuńU wszystkich oglądam ryby. Tu też musiałm zajrzeć :D Pozdrawiamy Tapenda
OdpowiedzUsuń