niedziela, 9 lutego 2014

Różowo mi

Dziecię przypomniało sobie, że kucharzenie to fajna sprawa.
I zakręciło galaretkę. Błyskawiczną, prostą a pyszną

1 puszka mleka kokosowego
mrożone owoce - u nas maliny i kilka truskawek - ilość dowolna ;)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 łyżki ksylitolu
odrobina wody
garść kokosa w kostce
żelatyna - ilość taka, żeby wystarczyła do unieruchomienia mleka i owoców :D

Przygotować żelatynę wg instrukcji na opakowaniu. Córka użyła żelatyny w listkach
Owoce wrzucić do garnka z niewielką ilością wody.
Gotować aż owoce się rozmrożą ale zanim zamienią się w całkowitą papkę. Posłodzić, dodać ekstrakt
Dodać kokosową kostkę.

Owoce połączyć z mlekiem kokosowym. Wlać żelatynę. Powtykać kilka zamrożonych owoców. Odstawić do stężenia.
I tyle.
Roboty tyle co nic a smaku dużo


2 komentarze: